
Zmień mnie odc.6
Część 6 — Oliwa sprawiedliwa Na klatce schodowej słychać było głośnie walenie w drzwi. Maciek był już w półśnie, kiedy ten hałas postawił go na

Część 6 — Oliwa sprawiedliwa Na klatce schodowej słychać było głośnie walenie w drzwi. Maciek był już w półśnie, kiedy ten hałas postawił go na

— Jak mogłaś? Mamo?! — głosem pełnym bólu i żalu wyraziła swoje rozczarowanie Edyta, która też nagle znalazła się w pobliżu knującej matki. Pochwyciła kluczyki i pobiegła w stronę samochodu, po czym ruszyła z piskiem opon.

Zachód słońca otulał swoim czerwono-pomarańczowym kolorem przybyłych na plażę. Usiedli na skarpie, w ustronnym miejscu. Morze w oddali szumem fal zdawało się dawać muzyczne tło dla wielu par. Ludzi, którzy przyszli, porozmawiać, przytulić się, czy pojedynczych ludzi samotnie czytających książkę. Wszystkich, którzy w tym nadmorskim urokliwym obrazku chcieli znaleźć chwilę dla siebie.

– Edytko, tak powinno to wyglądać. Nie wszyscy wytrzymują presję codzienności, potrzeba wiele wyrozumiałości i cierpliwości, żeby patrzeć na siebie przychylnym okiem. Nie zawsze się tak da, ale zawsze należy się starać. Dbać i pielęgnować, ale z potrzeby serca, nie z wyrachowania. Jeżeli kalkulujemy, robimy, co wypada, to prędzej, czy później skazane jest to na porażkę.

Edyta pamięta pierwsze spotkanie z Andrzejem. Był szarmancki, uprzejmy, sześć lat starszy i miał ugruntowaną pozycję zawodową. Szanowanego specjalisty który, pomimo iż był szanowanym lekarzem, nie był uczciwym człowiekiem. Ona tego jeszcze nie wiedziała, że za tą otoczką, jawi się zupełnie inny człowiek.

On i Ona. I jeszcze ktoś… Co zmieni się w ich życiu? Zapraszamy na wakacyjne opowiadanie.

Był ciepły, letni dzień. Złociste promyki słońca tańczyły na polanie. W tym samym czasie, w małym domku Igunia zdążyła już się obudzić. Dziewczynka wyjrzała przez okno. „Jak cudownie” pomyślała i bez zastanowienia zbiegła po schodach, wprost do kwietnego ogródka babci. Bosymi stopami poczuła wilgoć. To rosa…

Rano zajrzałam do moich zapasów i stwierdziłam, że brakuje mi już warzyw. Chwyciłam siatę w rękę, bo przecież reklamówki teraz są szkodliwe. Siata stosowna, bo